Efektywność nie jest medialna

fot. WAWRozmowa tygodnia ze Zbigniewem Michniowskim, Zastępcą Prezydenta Bielska-Białej, na Portalu Samorządowym: www.portalsamorzadowy.pl 

- Nikt nie szanuje strażaka, który nie dopuścił do pożaru. Wysiłki na rzecz efektywności energetycznej nie są doceniane przez mieszkańców - mówi zastępca prezydenta Bielska-Białej Zbigniew Michniowski.

- Zajmuje się pan w Związku Miast Polskich sprawami energetycznymi. Dlaczego właśnie pan?

- Głównie z tego względu, że Bielsko-Biała ma już dosyć duże doświadczenie jeśli chodzi o zarządzanie energią i tworzenie struktur do zarządzania energią w ramach urzędu miejskiego. Działamy w tym zakresie na terenie Polski i na arenie międzynarodowej.

Przedstawiciel Bielska jest prezesem stowarzyszenia Polskiej Sieci Energie-Cités, a jednocześnie ma zaszczyt być również wiceprezesem Europejskiej Sieci Energie-Cités.

- Proszę nie mówić tak enigmatycznie, to pan jest tym przedstawicielem…

- Tak, to ja. To nam daje znakomity wgląd w rozwiązania, które inne kraje stosują. Staramy się na różne sposoby dotrzeć do ludzi z informacją, że warto oszczędzać klimat, warto oszczędzać energię i warto oszczędzać pieniądze. Jeśli chodzi o miasta to problem jest dosyć złożony.

My, tak jak w tej chwili jest przyjęty kurs w Europie, musimy się nastawić na to, żeby miasta faktycznie zarządzały swoimi zasobami bardzo efektywnie i oszczędnie. W miastach nie ma takich struktur i fachowców, którzy mogli by się tym zająć.

Stąd bazując na doświadczeniu Bielska-Białej Związek Miast Polskich wyszedł z inicjatywą, żeby powołać reprezentatywną dla polskich miast grupę, która opracowałaby pewne założenia miejskiej polityki energetycznej, stworzenia pewnych wskaźników, które można by porównywać między sobą i w ten sposób monitorować to co się w miastach dzieje.

Szanse na pozyskanie dofinansowania dla tych programów są bardzo duże dla wszystkich, nie tylko dla tych, które już w tej chwili potrafią energią zarządzać. Problem jest dosyć złożony już z punktu widzenia samego samorządu i jego budżetu: zaoszczędzonych pieniędzy nie widać w żadnym budżecie, nie jest to prezentowane w żadnym bilansie. W związku z tym dla księgowej czy dla skarbnika miasta pieniądze zaoszczędzone w ogóle nie istnieją.

- Zwłaszcza, że rosną ceny.

- Oczywiście. Dlatego przyjęliśmy bardzo silne działania, które dokumentują ile zaoszczędziliśmy dzięki naszym programom oszczędnościowym i ile zaoszczędziliśmy w stosunku nawet do tego ile wydawalibyśmy w tej chwili, po wzroście cen i zapotrzebowania, gdybyśmy działań oszczędnościowych nie podejmowali.

Jesteśmy pierwszym miastem w Polsce, które przygotowało tzw. action plan dla porozumienia burmistrzów Europy - Covenant of Mayors. Oprócz Bielska przystąpienie do tego porozumienia zadeklarowały Warszawa, Niepołomice i Łubianka.

W tej chwili już kilka miast ze stowarzyszenia Polskiej Sieci Energie-Cités zadeklarowało chęć przystąpienia do tego porozumienia i myślę, że to będzie dobry przykład także dla innych. Poprzez to współdziałanie ze ZMP chcemy znaleźć model działania dla wszystkich miast Polski.

- Bielsko-Biała było jednym z pierwszych, jeśli nie pierwszym polskim miastem, które na swoim terenie zajęło się zagadnieniem efektywności energetycznej. Jakie do tej pory zrealizowaliście działania by panować nad energią w swoim mieście?

- Po pierwsze był to program związany z efektywnością energetyczną w naszych obiektach komunalnych czyli w szkołach, domach kultury, placówkach kultury, obiektach sportowych, tam gdzie ewentualnie można było takie oszczędności znaleźć.

Okazało się, że dzięki temu, iż nasi specjaliści monitorując wskaźniki wykorzystania energii cieplnej lub elektrycznej, przez kilka miesięcy albo kilka lat potrafili wychwycić pewne zjawiska. Dzięki temu potrafili określić jak optymalnie zdefiniować np. umowę z dostawcą, w jaki sposób sterować dostawą energii, czyli wprowadzić pełną automatykę dzienną, tygodniową a nawet i roczną.

To dawało te oszczędności bez obniżania komfortu życia mieszkańców, bo to jest podstawowym założeniem tego typu działania. Kolejne działanie to pomoc przedsiębiorstwom w wyborze źródła np. ciepła po to by zoptymalizować wykorzystanie sieci miejskich.

Duże znaczenie ma również nasza bezpośrednia współpraca ze spółką ciepłowniczą Terma oraz Południowym Koncernem Energetycznym. Dzięki naszemu planowi oraz prawidłowemu współdziałaniu z Południowym Koncernem Energetycznym czyli w tej chwili z Tauronem, w Bielsku-Białej nastąpi modernizacja elektrociepłowni. Ta elektrociepłownia, która w tej chwili ma sprawność rzędu 62 proc. po modernizacji ma mieć sprawność 87 proc.

- Co to w praktyce oznacza?

- Oznacza to, że zmniejszy się o około 30 proc. emisja spalin i dwutlenku węgla, przy zachowaniu wystarczających dla miasta dostaw energii. Warto przypomnieć, że elektrownie systemowe w Polsce mają sprawność około 35 proc. Proszę zauważyć jaka to jest ogromna skala, ile ciepła idzie w powietrze bezużytecznie.

I to, jeżeli rozmawiamy w ramach tej naszej roboczej grupy w Związku Miast Polskich, jest przede wszystkim próbą diagnozy jak ta sytuacja energetyczna wygląda w poszczególnych miastach, jaki jest stan sieci miejskich, stan miejskich producentów energii, w tym przede wszystkim energii cieplnej, po to, żeby móc zaproponować jakiś wariant współpracy, wariant modernizacji lub samego zarządzania energią.

Strategia Polski do roku 2020 w zasadzie w ogóle nie zajmuje się samorządami. Skoro nie zajmuje się samorządami to oznacza, że nie zajmuje się też odbiorcami energii. Pojawia się pytanie: jak można budować strategię energetyczną bez rozważania poziomu odbiorców. To jest coś z czym my się nie zgadzamy.

Nie zgadzamy się z tym, że tak jak opracowuje się miejskie plany energetyczne, to nie ma przygotowanych planów energetycznych wojewódzkich. Bo to pozwoliłoby na optymalizowanie nakładów, środków, grantów, na wspomaganie poszczególnych miast tam, gdzie jest to optymalne.

Proszę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: w tej chwili mówi się o odejściu od strategii lizbońskiej, która w ramach polityki spójności preferowała wyrównywanie szans. W tej chwili mówi się o tym, że jednak warto wspierać najlepszych, ponieważ to zwiększa efektywność działania, zarówno w sensie finansowym, jak i efektywności energetycznej.

Myślę, że to jest istotny element, że my się chcemy dzielić naszymi doświadczeniami i dzielimy się nimi. Stąd po prostu jesteśmy rozrywani, ciągle na jakichś konferencjach, co z punktu widzenia działalności samego miasta nie koniecznie jest korzystne, ale uważamy, że dzielenie się naszą wiedzą jest bardzo potrzebne nam wszystkim i na Śląsku i w Polsce.

- Panie prezydencie, jak do tego wszystkiego co robicie w Bielsku-Białej odnoszą się mieszkańcy. Czy czujecie ich poparcie dla tych działań? Wydaje się, że niekoniecznie oni muszą zauważać wasze osiągnięcia, a przecież to są ogromne wysiłki…

- Nie zauważają. Jeżeli przez naszą bardzo restrykcyjną gospodarkę w Bielsku-Białej przez ostatnie 6 lat nie zmieniła się cena ciepła sieciowego, to my to traktujemy jako nasze ogromne osiągnięcie, natomiast mieszkańcy tego nie odczuwają. Po prostu o tym nie wiedzą. Co z tego, że o tym mówimy, tłumaczymy. To ten sam efekt co w budżecie miasta – uniknięte koszty po prostu nie są zauważalne.

Ten problem jest dosyć trudny, dlatego staramy się o tym mówić i publikować informacje, żeby faktycznie do ludzi to dotarło. Chociaż nie jest to dla nich najczęściej istotnym argumentem.

O ile wszyscy szanujemy i uwielbiamy strażaka, który wyniósł dziecko z pożaru, nawet jak w tym pożarze zginęło 20 osób, to nikt nie szanuje strażaka, który nie dopuścił do pożaru. Tu mamy podobną sytuację – działania prewencyjne, których nikt nie docenia. Tu nie ma przecinania wstęgi, fanfar, orkiestry, publikacji w mediach. To działalność, którą widać po latach, ale widzą ją tylko fachowcy.

Dopóki nie będziemy o tym szeroko mówić i informować, tak długo społeczeństwo tego nie zrozumie. A to co Unia Europejska dziś wyraźnie mówi: bez społeczeństwa, bez miast nie wprowadzi się żadnej polityki energetycznej, żadnej efektywności energetycznej i żadnej polityki ochrony klimatu. W to się musi włączyć całe społeczeństwo.

- Ale przecież zrobiliście kilka rzeczy, które były spektakularne, jak np. ogrzewana geotermalnie pływalnia…

- Ona ma bardzo ciekawe rozwiązania, bo jest ogrzewana pompami ciepła i jest to unikalne rozwiązanie na skalę europejską: dolne źródło poboru energii jest w zbiornikach wody pitnej dla miasta Bielska-Białej. Ponieważ to schładza wodę o dwie tysięczne stopnia dla miasta to nie ma żadnego znaczenia.

To rozwiązanie rzeczywiście spektakularne, ale mieszkańcom jest wszystko jedno z czego jest to grzane. Musimy jeszcze popracować nad zwiększaniem świadomości w tej dziedzinie.

- Może skoro mieszkańcy nie zauważają waszych wysiłków dla poprawienia efektywności energetycznej, to może nie warto się tym zajmować? Może lepiej zająć się czymś co by przyniosło lepszy efekt promocyjny?

- Są środowiska, które preferują taką działalność, ale my uważamy, że trzeba robić swoje. Mamy swoje sumienie, swoje cele i swoje wykształcenie. Uważamy, że działamy na rzecz społeczeństwa, dla dobra tego społeczeństwa, nawet jeżeli ono tego nie odczuwa.
Mieszkańcy odczują to przynajmniej w poprawie klimatu i poprawie powietrza w Bielsku-Białej, bo to już zaczyna być widoczne. Tak samo jak zaczyna być widoczne, że w Białce pływają ryby, pływają kaczki, to jest też efekt działań na rzecz ochrony i poprawy środowiska.